Porywająca Andaluzja - cz. 1
¡Hola! ¿Cómo estás?
Ci z Was, którzy obserwują mnie na moim profilu na Instagramie, być może zauważyli, że kwiecień spędziłam podróżując po słonecznej Andaluzji. Na południu Hiszpanii spędziłam dwa tygodnie, ale tyle się w tym czasie działo, że musiałam trochę odpocząć i uporządkować myśli przed podzieleniem się z Wami moimi wrażeniami. Dzisiaj wcielę się w rolę przewodnika i zabiorę Was na wycieczkę po tym pięknym regionie Hiszpanii.
O Andaluzji
Andaluzja to słynny region w południowej Hiszpanii, który przez wielu jest uznawany za najbardziej charakterystyczną część Hiszpanii. Andaluzja jest mieszanką wielu kultur - muzułmańskiej, rzymskiej, hiszpańskiej, romskiej i żydowskiej. Wielu ludzi uważa Andaluzję za kwintesencję hiszpańskiej kultury - nic dziwnego, to tutaj narodziło się flamenco i to tutaj powstała pierwsza arena do kontrowersyjnej korridy.
Najpopularniejszą atrakcją w Andaluzji są właśnie pokazy flamenco. Jeśli chcecie obejrzeć flamenco na żywo, to koniecznie wybierzcie się do tablao, czyli do specjalnego lokalu oferującego występy tego połączenia śpiewu i tańca. Ja na pokaz flamenco wybrałam się w Sevilli, gdzie wybór tablaos jest ogromny.
Kuchnia Andaluzji jest bardzo bogata, ponieważ łączy wpływy hiszpańskie i arabskie. Poza wybraniem się na tapas, koniecznie skosztujcie pomidorowego chłodnika gazpacho lub jego migdałowego odpowiednika - ajo blanco. Jeśli lubicie street food, to obowiązkowo skosztujcie empanadas - andaluzyjskie knajpki mają oferują naprawdę dużo różnych rodzajów nadzienia. Mimo że nie jestem wielką fanką churros, to słyszałam, że te sprzedawane w Andaluzji cieszą się dużym zainteresowaniem. Andaluzja słynie również z dań z owoców morza, ale niestety jakao wegetarianka niczego nie jestem Wam w stanie polecić.
Kwiecień jest dobrym miesiącem na odwiedzenie Andaluzji. Temperatura jest wówczas bardzo przyjemna, ponieważ wynosi około 20 stopni, a do tego kwiecień to czas kwitnienia kwiatów pomarańczy, więc w powietrzu unosi się fantastyczny zapach. Jeśli lubicie upały, to możecie wybrać się do Andaluzji latem, ale ostrzegam - temperatura w ciągu dnia wynosi wówczas często ponad 40 stopni.
Postanowiłam, że opowiem Wam w skrócie o tym, co widziałam i co robiłam podczas mojego pobytu na południu Hiszpanii. W dzisiejszym wpisie opiszę Wam pierwszy tydzień moich wakacji.
Sevilla
Moja przygoda rozpoczęła się w Sevilli, bo to właśnie tutaj wylądowałam i spędziłam kilka pierwszych dni. Zamieszkałam na Trianie, czyli bardzo charakterystycznej dzielnicy Sevilli, której mieszkańcy nie uważają się za Sewilijczyków, a za Trianeros. W Sevilli widziałam wiele pięknych miejsc i zakochałam się w tamtejszej architekturze. Najbardziej oczarował mnie Real Alcazar, czyli pałac królewski oraz piękny Plac Hiszpański położony w dużym parku Marii Luizy. Pod koniec mojego pobytu w Sevilli wzięłam udział w lekcji gotowania, podczas której nauczyłam się przyrządzać kilka dań z lokalnej kuchni.
Granada
Następnie pojechałam do Granady, która zachwyciła mnie swoim klimatem. Miasto jest dość górzyste, przez co widoki zapierają dech w piersiach. Na wielu wąskich uliczkach stoją grajkowie i grają flamenco. Największą atrakcją Granady jest oczywiście słynna Alhambra, czyli wpisany na listę UNESCO wielki zespół pałacowy. Pałac został zbudowany przez Maurów i jest połączeniem stylu arabskiego z elementami europejskimi. Duże wrażenie wywarło na mnie również etnograficzne Muzeum Jaskiń Sacromonte, zamieszkiwanych w przeszłości przez Romów, mających ogromny wpływ na obecny charakter i kulturę miasta.
Mimo że w górzystej Granadzie mogłabym spędzić zdecydowanie więcej czasu, to po kilku dniach przyszedł czas na zmianę miejsca. Wybrałam się nad morze, a dokładniej na wybrzeże Costa del Sol, aby spędzić kilka dni w malowniczej Esteponie. Ale o tym opowiem Wam w następnej części.
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, czy chcielibyście, abym stworzyła dla Was szczegółową relację z poszczególnych miast i atrakcji Andaluzji w kolejnych postach!




Komentarze
Prześlij komentarz