Błyskotliwa Mafalda





¡Hola! ¿Cómo estás?

Kojarzycie Mafaldę? To bohaterka argentyńskich komiksów o tym samym tytule, która już w latach 60. podbiła serca Ameryki Łacińskiej, a potem dotarła także do innych części świata.

Ta mała dziewczynka ledwo rozpoczęła szkołę podstawową, a już czuje, że spoczywa na niej ciężar całego globu. Mafalda z jednej strony bawi swoim błyskotliwem humorem i spostrzeżeniami dotyczącymi stanu świata, a z drugiej zwraca uwagę na społeczne i ekonomiczne problemy naszego globu oraz na hipokryzję jego przywódców. 

Postanowiłam zamówić dwa tomy obejmujące wszystkie komiksy z Mafaldą w roli głównej przetłumaczone na język polski. Na początku przeszło mi przez myśl, aby zamówić "Mafaldę" po hiszpańsku, ale cieszę się, że do tego nie doszło, bo myślę, że polityczne i filozoficzne rozważania Mafaldy w jej ojczystym języku byłyby dla mnie za trudne. Może za jakiś czas.



"Mafalda" to dobra lektura w czasie wyborów prezydenckich, kiedy myślę o polityce dużo częściej niż zazwyczaj. Niektóre rzeczy, takie jak ciągła panika przed komunizmem czy komentarze dotyczące zimnej wojny, odrobinę się przedawniły i czytając je na twarzy czytelnika może pojawić się lekki uśmiech. Trzeba też wspomnieć o tym, że niektóre pojawiające się wątki czy żarty są rasistowskie i seksistowskie, co może razić wielu odbiorców - ja postanowiłam przymknąć na to oko, używając wymówki pod tytułem "takie były czasy". Z drugiej strony, mimo przestarzałych fragmentów, "Mafalda" porusza wiele wątków, które w 2025 nadal są przerażająco aktualne.

Zachęcam Was do sięgnięcia po "Mafaldę" w polskim tłumaczeniu lub - jeśli jesteście trochę bardziej zaawansowani językowo niż ja - w oryginale!

Komentarze

Popularne posty