Nauka hiszpańskiego na własną rękę?

¡Hola! ¿Cómo estás?

Niedawno minął rok odkąd rozpoczęłam swoją przygodę z językiem hiszpańskim. Oczywiście nadal daleko mi do biegłości, ale moje umiejętności komunikacyjne naprawdę bardzo się przez ten czas rozwinęły.

Aby uczcić moją rocznicę, postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma przydatnymi narzędziami do nauki hiszpańskiego (oraz innych języków obcych!) - w szczególności dla tych, którzy, podobnie jak ja, nie mają wystarczająco dużo czasu, aby zapisać się na zajęcia językowe. 


YouTube

Moja przygoda z hiszpańskim, tak samo jak z językiem angielskim wiele lat temu, rozpoczęła się na YouTube. Po podjęciu decyzji o zaczęciu nauki tego języka, próbowałam sobie przypomnieć, jak wyglądał mój proces nauki języka angielskiego i doszłam do wniosku, że najbardziej pomogło mi oglądanie filmików anglojęzycznych twórców. 

Tym razem zaczęłam jednak od filmików, które są dostosowane do potrzeb początkujących uczniów. Natknęłam się na kilka kanałów na YouTube, działających zgodnie z ideą "comprehensible input", ale strzałem w dziesiątkę okazał się być kanał Spanish with Alma. To właśnie z Almą poznawałam podstawowe hiszpańskie słowa i konstrukcje gramatyczne. 

Jeśli postanowicie odwiedzić jej kanał, to na pewno zauważycie, że od paru lat Alma nie wrzucała niczego nowego. Na szczęście dalej nagrywa filmiki z CI, ale teraz na platformę Dreaming Spanish. I to właśnie korzystanie z tej platformy okazało się być najbardziej pomocne w mojej nauce.


Dreaming Spanish

Dreaming Spanish to platforma, na której stali twórcy oraz twórcy-goście publikują materiały w języku hiszpańskim dostosowane do poziomu użytkownika. Materiały podzielone są na cztery kategorie: Superbeginner, Beginner, Intermediate oraz Advanced. Tematyka filmików i podcastów jest bardzo różnorodna. 

Ja najczęściej oglądam filmiki dotyczące podróży i gotowania, ale ostatnio coraz częściej włączam filmiki, w których pojawia się więcej niż jeden twórca - odkryłam, że śledzenie naturalnych konwersacji między użytkownikami hiszpańskiego przynosi duże efekty w nauce. Kilka tygodni temu wciągnęłam się w filmiki z rozgrywki multiplayer w grę Stardew Valley.

Dreaming Spanish monitoruje postępy użytkowników platformy i oferuje możliwość ustawienia sobie swojego celu na każdy dzień. Moim celem jest oglądanie filmików przez 15 minut dziennie, ale czasami udaje mi się podwoić tę liczbę. Najbardziej podoba mi się to, że nie czuję wysiłku, który zwykle kojarzymy z nauką czegoś nowego. Często korzystam z platformy w ramach przerwy od pracy i oglądanie filmików o grach czy podróżach traktuję bardziej jako przyjemność i odpoczynek niż wysiłek umysłowy.

Duża częśc filmików jest za paywallem, ale uważam, że naprawdę warto zainwestować w wersję premium. Kosztuje 8$ miesięcznie - to tak naprawdę bardzo niewiele za dostęp do platformy oferującej kilka tysięcy filmików i podcastów. 


Kreskówki 

Czasami zdarza mi się również włączyć jakąś kreskówkę po hiszpańsku. Zazwyczaj jest to SpongeBob i zwykle oglądam go na Netfliksie. W przeciwieńtwie do Dreaming Spanish, które jest dostosowane do uczących się języka, oglądanie kreskówek wymaga odrobinę więcej wysiłku, ponieważ postaci mówią dużo szybciej i poza humorem sytuacyjnym, pojawiają się tam również żarty słowne, które czasami mi umykają. 

Niemniej jednak myślę, że oglądanie kreskówek czy bajek to dobra metoda na przyswojenie wielu słów w języku obcym, ponieważ zwykle używają one dość prostego słownictwa, przystosowanego do dzieci. Jeśli kreskówki nie do końca przypadają Wam do gustu, możecie również spróbować z sitcomami - zwykle nie zawierają specjalistycznego słownictwa i w dużej mierze opierają się na żartach sytuacyjnych, przez co dość łatwo je zrozumieć.


Duolingo

Duolingo to jedna z najbardziej kontrowersyjnych metod uczenia się języków obcych i na pewno każdy z Was ma własną opinię na temat tej aplikacji. Ja korzystam z niej codziennie. Czy nauczę się w ten sposób hiszpańskiego? Oczywiście, że nie! Ale mimo wszystko dostrzegam zalety Duolingo.

Myślę, że jako jedyne narzędzie do nauki języka obcego Duolingo jest właściwie bezwartościowe (może poza przyswojeniem kilku losowych słówek czy abstrakcyjnych wyrażeń, których trudno użyć w prawdziwym życiu). Jednak w połączeniu z innymi metodami, takimi jak CI, Duolingo okazuje się być przydatną aplikacją do powtórek i do wyrabiania w sobie systematyczności, bardzo ważnej podczas nauki jakiejkolwiek nowej umiejętności.

Miesięczne odznaki czy mój streak (trwający już ponad rok!) motywuje mnie do tego, aby każdego dnia wejść w apkę i ukończyć chociaż jedną lekcję. W dni, kiedy nie mam czasu na naukę w żadnej innej formie, Duolingo okazuje się być zbawienne, aby podtrzymać moją systematyczność i utrzymać moje zaangażowanie w naukę.


eTutor

eTutor to kolejna platforma, z której korzystam, tym razem w wersji przeglądarkowej zamiast w apce. Za eTutora nie płacę, ponieważ udało mi się zdobyć do niego darmowy dostęp poprzez stronę Santandera ze szkoleniami i, podobnie jak Duolingo, traktuję go jako dodatek do mojej nauki hiszpańskiego.

Kurs na eTutorze jest szczególnie pomocny przy przyswajaniu nowych słówek oraz poznawaniu zasad gramatycznych - mimo że uwielbiam Dreaming Spanish, to platforma odrzuca poznawanie teorii z gramy jako jedną ze swoich metod, a czasem mi tego brakuje. Doceniam eTutora również za to, że często dodaje do swoich lekcji wątki kulturowe, dzięki czemu dowiedziałam się wielu ciekawostek na temat Hiszpanii oraz hiszpańskojęzycznych państw Ameryki Południowej i Środkowej.



Dajcie znać, co myślicie o zaproponowanych przeze mnie metodach! Testowaliście którąkolwiek z nich? Może macie do polecenia jakieś inne przydatne narzędzia?



Komentarze

Popularne posty